• Wpisów:9
  • Średnio co: 149 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 18:20
  • Licznik odwiedzin:1 801 / 1494 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
sobota<3

bilans

#mleko odlt. 5%, 3 lyzki platkow (260)
#brzoskwinia x2 (55x2)

*razem 371/500 kcal*

Zjadlam pyszne sniadanie i jestem tak najedzona że o. Przed tym weszłam na wagę i *70.8* niestety nie 69. W sumie to nawet dobrze, chociaż mogłoby być lepiej. Zmieniam swoje cele:

31paź - *64kg*
9 lis - *62kg*
24 lis - *57kg*
1 gru - *55 kg*

Tak ustaliłam ważenie, żeby okresu nie było akurat wtedy kiedy będę się wazyć. Spróbuję nie zawalić. Na 100 pro będę chodzic zla i na każdym się wyzywac, jak zawsze.. Czy tylko ja jestem taka wredna? eh. Chodzę taka zamulona, mhm. Ale już nie
mogę się doczekać fajnych zakupów<3 Może kupiłabym sobie na święta sukienkę? w sumie czemu nie. W święta nie mogę zawalić. Tyle pyszności.. ale przecież nie muszę ich jeść, tak? W domu w wigilię zjem surówkę, barszcz z uszkami. A w dni gdy będę u babci na obiedzie hę.. nie będę jesc w domu sniadania ani nic tylko jak pojade do niej to wezme już zjem ten rosół, surówkę i kawałek ciasta. A po świętach znow jakiś tydzień "mniejszej ilości jedzenia" żeby te 55 było caly czas. Uda mi się tym razem. Normalnie nie poznają mnie. Może jak będę mieć chudszą twarz, zrobię sobie prostą grzywkę. Też dla odmiany. Taka przemiana bardzo przydałaby mi się <3 robie się coraz starsza wiec zmiany sa mi bardzo potrzebne. O hejty mam, że hejtuje kogos tam hahaha, boze. Jakie tępe mózgi. Ja wam jeszcze kurwa pokaże!


Napisal do mnie na fejsie taki gostek czy mam dzisiaj czas, a ja ze chora jestem i wgl haha, bo nie chce mi się z nim spotykać. Jest zimno i nie chce mi się być na dworze. Zaraz się ubiorę i będę sprzatac w pokoju. Generalne porządki! trzeba wyrzucić to jedzenie które schowałam xd haha. jestem nadal zmotywowana do działania! 8 dni bez chipsów oo ;o w poniedziałek będzie 10 dni bez nich i tak dalej.. miałam już tyle okazji żeby się nawpieprzac tego. ale nie, ja dziekuje bardzo za takie cos. wole pocierpieć, poplakac niż mieć rosnącą w górę wagę. cieszy mnie to, że już tyle wytrwam dalej. 15 kg mi jeszcze brakuje do całkowitego szczęścia ♥ lece sprzatac. potem z babcia pogadać trzeba trochę.. odezwe się po całym dniu.



Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się.
  • awatar Ścigająca marzenia ! <3: Witam ;) Bardzo podoba mi sie twoj blog..niestety ja takze mam bardzo duzo do schudniecia ;( Ale wierze w nas ! Dasz rade i ja tez ! Jaka masz diete kochana ? POzdrawiam i zapraszam do mnie ;* Dodaje do obserwowanych mam nadzieje ,ze tez mnie zaobserwujesz moze damy rade sobie pomoc. ;)
  • awatar baśkowa: Masz branie! :D
  • awatar Gość: Zajeb*ste zdjęcia *,*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
piątek mmm.

bilans
#ciastko owsiane male (55)
#kanapka pano+szynka (130)
#danio (140)
#6 gum (10)

*razem 335/500 kcal*

Grr. z piec razy liczyłam wiec mam nadzieje ze tym razem już dobrze jest. No i ogolnie spoko dzien. Już się sciemnia. Mialam dwa wf, wiec mam nadzieje ze chociaż z 200 spaliłam dziś haha, może więcej trochę. Mam plan na jutro - owocowy dzionek. Jablka i brzoskwinie pychotka <3 no ale jeszcze pomysle. Jestem dumna z siebie 9 dzień odchudzania jutro będzie ah wchodzę rano na wagę. boję się.


może będzie te 69.9? mam taką ogromną nadzieje, bardzo ogromną. na te 69. Może będzie, może nie. Jestem wyczerpana, ehehe. ten tydzień jako taki mogę uznac w miare mhm;/ ważne ze dieta jest najwazniejsza i dobrze mi idzie. Ogladam caly czas thispo i normalnie jestem pod wrazeniem! niektóre dziewczyny schudly bardzo dużo i jest to zajebiscie widoczne <3 tez bym chciała żeby było już więcej widać, bo się wkurzam.. no, już jutro wazenie no. ciekawe ile będzie. w sumie mysle sobie nad kupieniem jakiego lepszego aparatu do zdjęć oraz mega dużo fajnych ubran. Nie musza to być markowe ubrania, mogą być zwyklejsze ale fajne <3 no czyli fajne zakupy się szykują po schudnieciu. na razie to mi sporo brakuje do 55 kg. Jakieś hm, 15 kg. Taka przemiana będzie. Bo chodze zazwyczaj w spodniach, które się rozciągają... nie lubie jak mnie opinają i wgl. a wtedy będę mogła nosić takie spodnie, żeby swietnie podkreślały moje nogi. zaczne nosic sukienki... we wiosnę już będę mogla kupić, gdy schudnę..


Ona mogła, a ja nie? JA WSZYSTKIM JESZCZE POKAŻĘ. do końca października, caly listopad i cały grudzień mam czas na osiagniecie swojego celu. Muszę, chcę, pragnę mogę. No i kupie sobie na wiosnę krótkie spodenki na wfy, takie za tylek sam o. Nie no az takie krótkie to nie, ale będę mogla nosic sukienki.. do tej pory nie nosze bo gruba jestem. może nie az tak gruba. ale nogi mam grube. daje wam nizej zdjecie:


Eh. dieta dieta dieta. Już napisze sobie plan na najbliższy kolejny tydzień. a dodam tez notatkę z jedzeniem na jutro. mniej więcej tak będzie wygladal bilans <3 odwiedzę wszystkich po kąpieli ^^ ;*
  • awatar teenager in love: Witaj, polecam Ci nowy serwis TestMeToo. Dzięki rejestracji będziesz dostawać za darmo produkty do testowania. Podobno każdy test to kilkuset testerów. Pozdrawiam http://testmetoo.com/dolacz-do-nas/?token=fad41856cb451d8c98679be43b420bd6
  • awatar WANTS TO BE SLIM.: Malutko .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
czwartek

bilans

#zbozowy jakiś baton - 150 kcal
# wafle ryżowe 5 - 200 kcal
# sok - 150 kcal
+ pol pulpeta.. gotowanego
*470/500kcal*

Niepotrzebnie zjadłam tego pulpeta i batona zbozowego;/ źle mi z tym. Cóż, jakoś jest. Bywalo gorzej. Teraz dochodzi 17 i dziś już nic nie tknę. Noo. Mimo wszystko fajnie <3 Wesolo nawet. z fizyki dobrze mi poszlo jea. Może jakies 3 będzie, hehe. Jestem bez zycia, ale nadal mam motywacje. I będę mieć. Jutro nie wiem co zjem hm, chyba rano pomidorka potem w szkole sok i jak wroce cos lekkiego w domku. Żeby tak z 3OO i nie więcej. A dziś trochę przesadziłam chyba;/;/;/;/ nie ma zycia, jestem smutna i ogolnie. chce już zime.


wieczorkiem kąpiel, koc, lozko+film? tak się zapowiada. wiec ide się wykapac, a jutro zajrze do wszystkich! umieram..
  • awatar Zimnna: Dobry bilans, ale jutro będzie jeszcze lepiej ;*
  • awatar BE SKINNY ♥: Ładny bilansik. :) Nie przesadziłaś. ;c
  • awatar Thin&Strong: Kochana jutro zjesz mniej i bedzie dobrze! pij zielona herbate bez cukru zmniejsza apetyt i poprawia metabolizm :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
środa

bilans

#pół bólki - 60 kcal
#wafelek ryż. - 70 kcal
#dwa batoniki zbozowe - x180 kcal
+dużo wody

*310/500 kcal*

Jezu jak ladnie mi dziś poszlo. Po 14 bylam w domu.. od rana szkola.. w sumie spoko dziś było. Na wf dotknelam glowa do kolan jee pierwszy raz w zyciu... haha [*] Dzis znow odmowilam czekoladki. Dzielna ja! Taki ladny zapach, ale odmowilam. Nie będę jesc czekolady ani zadnych innych takich. W sumie to dopiero 19 wejde na wage - w sobote. Ciekawe ile schudnę do tej soboty. Chciałabym zobaczyć te 69.8 ale pewnie nie zobaczę. No ale warto się postarać. A ja się postaram. A jak nie wyjdzie to trudno. Nie poddam się! Moim marzeniem jest schudnąć, i chyba powinnam już dawno zacząć to realizować, nie? Poki co, idzie pięknie. Ale mama po powrocie naszykowala mi obiad, pulpet gotowany.. ziemniaki i jakas surowka. powiedziałam ze jadlam w szkole a ona - to zjedz pulpeta. wzielam do buzi i nie polykalam a potem w łazience... do toalety. No i prócz tego to niczego nie zjadłam. Już niedługo będzie piekna fugura, no!


JEST DOBRZE, BEDZIE JESZCZE LEPIEJ. NIE PODDAM SIE TAK LATWO. JEDZENIE MNĄ RZĄDZIĆ NIE BEDZIE!


do jutra, w weekend zajrze do wszystkich ♥
  • awatar Zimnna: Świetny bilans! Trzymaj tak dalej, a w sobotę zobaczysz na wadzę to co byś chciała :)
  • awatar Thin&Strong: Malutko .. Waga na pewno spadnie !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
wtorek.

bilans
#maly kawalek pomidora (15)
#kanapka z ciemnego pieczywa+ szynka (250)
# sama ciemna bułka (200)

*465/500 kcal*

Kalorycznie nie jest źle. Wczoraj jak szłam spać, taki głod odczuwałam. Pare razy w nocy się przez to budziłam, ale dziś było już okej. W sumie brzuch zrobił się płaski w miarę. Byłam na zakupach, cudowna kurtka i buty na zimę są. Dodatkowo sobie kupiłam fajną bluzkę, będzie fajniej wyglądala, gdy już schudnę.. ale to szczegol. Bo schudnę. Za trzy dni się waże, joo. Jakos dziwnie dobrze mi idzie. Chcę i zdobędę swoja wagę do 20 grudnia. 55 ma być <3 *Dzis odmowilam; chipsów, czekolady, pizzy* i dobrze, wiecie dlaczego? *wygląd jest ważniejszy niż puste kalorie nabite przez nas!* Dokladnie. Dzis patrzyłam na takie super ciuchy w sklepach i dupa. Nie wchodzę, ale wejdę. Na 1OO% wejde. Nie ma bata. Lekcje do 13 i nie było mnie na ostatniej.. jedna w tym wolna.. ogolnie luźno i smiesznie na lekcjach. a jutro tez 6 chyba mam i w tym wolna. *Jeah, jeah. <3* wolna pierwsza, ale na miasteczko nie wychodzę, raczej nie.. tak mi się wydaje. Co najwyżej skoczę po doładowanie do tela ale to chyba po ostatniej godz lekcyjnej ;d nie kupuję słodyczy bo *jestem silna* i to ja mam *władze,JA*! *a gumy miętowe sa okej?* bo nie wiem czy mogę sobie pozwolić na nie. ;_; do 30 listopada musze osiagnac swój cel. wszystkie osiągniemy, to co chcemy.. jeżeli odpowiednio się *postaramy*. Póki co, źle mi z swoim cialem, źle mi ze sobą... w ogole, to źle mi że żyję. Dlatego to musze zmienić! osiągnąć swój cel, a po osiągnięciu celu, co będę robić? kupować super ciuchy *.* JA WAM KURWA JESZCZE POKAŻE, SWOJE DRUGIE OBLICZE! piękno drzemie we mnie! dokładnie! wszystkie jesteśmy piękne! trzeba tylko to "coś" wydobyc z *siebie!* dajemy rade, dziuewuszki, no! do przodu ciagle, nie patrząc w tyl. będziemy z siebie dumne. ale... ale musimy się odpowiednio postarać i nie zaprzepaścić haha piernicze już, ale chce was i siebie ... *jeszcze bardziej zmotywować do działania no!*


dajemy z siebie wszystko. a otrzymamy więcej.


*nie jestem chamska, nie lubię być "sztucznie miła"*!
  • awatar kasia.unicorn: Super wpis, bardzo motywujący! Trzymaj tak dalej, a jeśli chodzi o gumy to można tylko nie w nadmiarze, bo są niezdrowe. Ja już się od nich uzależniłam :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Poniedziałek, poniedziałek!

bilans
#3 male jabłka (100 kcal)
# pierś z kurczaka? nwm. (250 kcal)
# serek (90 kcal)

*440/500 kcal*

za pięć dni na wadze musze zobaczyć te *73* lub mniej, i kalorycznie schodzę do mniej niż 1000.
Zalezy mi tym cholernie. Czuję ogromna potrzebe bycia sobą. Źle mi ze swoim cialem. *19 paz* mniej niż 73 musi być. Bo nie wczoraj, ale przed wczoraj się ważyłam i było *73* więc 19 października musi być 69/70 na wadze. Piekne uczucie wybierać sobie obcisłe ciuchy bez krępowania się swoich ruchów. Zawsze będę o niebo pewniejsza. Będę chudsza na buzi - bardziej wyrazista *.* . Będzie wspaniale!
Nie mam krzywych nóg, tylko długie i proste więc jak będą chude będą ladne. cudowne. oo tak ♥ motywacje mam, motywacje mam!


w sumie to nic nie robie. tylko zwadzam. przeszkadzam komuś. ciagle. nie mam przyjaciol.
jestem sama. tak, użalam się nad sobą..
  • awatar Thin&Strong: trzymam kciuki <3
  • awatar NigdyZaChuda: bdz 69 skarbie ;* mówiłam chcesz jeść mniej jedz ! :D na pewnoe z czasem więcej bdz leciec z wagi jak bdz jadla po 500 a nie po 1000 wiadomo mniej zdrowo ale cos za cos , chcesz szybko schudnac damy rade ! :* trzymam kciuki pisz jak cos ;*
  • awatar Gość: Jeżeli chudniesz na 1000, to może nie zniżaj aż tak drastycznie (chyba że tylko na te kilka dni)? Nie chcę tutaj moralizować, ale można zepsuć sobie metabolizm i zmęczyć się jedzeniem małych ilości, i potem jest się w sytuacji bez wyjścia. Nie trzeba głodować żeby schudnąć, jeśli już to weź sobie np. 800 czy coś :) A co do ostatniego to nie tylko ty...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No i w sumie nie jest najgorzej.

bilans
# sredni pomidor+sól+4 plasterki kiełbaski (180)
# rosół, piers z kurczaka i warzywana parze (450)
# dwa serki (180)

*900 (810)/1000kcall*



Zmieściłam się. Tzn na razie jestem po obiedzie - strasznie się najadłam. I jeszcze ciesze się ze pije znow wodę. Bo w końcu *19 października* na wadze musi być *73*, a jak będzie mniej to się nie pogniewam. Poznaję ciągle jakiś nowych ludzi i fajnie. Najbardziej się boję ataku przed okresowego. Oby go nie było. ATAK ŻARCIA. W tym miesiącu mi nie grozi haha. *Ale musze być silna i dać rade, MUSZĘ, CHCĘ, PRAGNĘ, MOGĘ ♥*. Jeżeli chciałybyście się wspólnie powspierać to piszcie do mnie, odpisuję każdej osobie! Zauważyłam, że już w ogóle nie rosnę.. 1,72 nie tak mało i dobrze, bo wyższa już być nie chce. Słucham obie muzyki i leże.. jakos smutno, a z drugiej strony jestem szczesliwa. miała tak ktoraś z was? *chciałabym powiedzieć, że bardzo kochane jesteście i dziekuje za wsparcie!* ♥


70% to dieta, 30% trening.
  • awatar Thin&Strong: Dobrze jest :)! Chciałabym twój wzrost jejku ! . Obserwuję :)
  • awatar kasia.unicorn: piękny bilans! dobrze Ci idzie, więc oby tak dalej :*
  • awatar Gość: Jest dobrze, dasz radę :) Ale mimo to nadal nie wiem o co chodzi z tym, że niektórzy jedzą dużo (i przeważnie słodycze) przed okresem. To znaczy rozumiem, ale nie rozumiem dlaczego akurat wtedy i jak to niby działa :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Zmiany zmiany. Jak schudnę, to w styczniu rodzice kupują mi *lustrzankę*! będę mogła robić piękne zdjęcia noo <3

#bilans

dwie kanapki (jedna z szynka i pomidorem, druga tylko z pomidorem) ~ 250 kcal
- (obiad)~ ok. 350 kcal
- jabłko srednie ~ 65 kcal

ok. *700(667)/1000* kcal



No jest trudno. W sumie dieta nawet *okej*, pierwsze dni. Czuje że podjęłam wezwanie. Widzę jak wszystkie ćwiczycie i podziwiam was. Mi *3 wfy* tygodniowo wystarczają. 70% to dieta, więc tego się trzymam. Może w soboty będę ćwiczyć, ale to zobaczę. Póki co, kontroluję jedzenie. Pisałam z nim.. widziałam co pisze innymi dziewczyną, chwali się jak je wyrywa.. a ja się jaram z nim z taki bólem w sercu. Ale on nie wie i się nie dowie. Cóż, musze *zapomnieć*. 19 października musi być te 73 kg. Nie ma bata. A jak będę wychodziła na miasto z koleżankami, to zero chipsów. Tylko cola zero najwyżej (żeby tak głupio nie było). Ale chipsów, lodów, żelek niestety nie ma. Nagorzej gdy jest okres ;_; mam taka ochote na jedzenie.. ale no jakoś będę musiala dawać rade. A co tam u was?

damy rade
damy rade
damy rade



Już późna godzina. Jest ciemno. Siedzę ze łzami w oczach. Jest mi ciężko. Dlaczego on mi tak bezczelnie olał? Jak schudnę i go spotkam, to będzie miał taki ścisk w sercu, że go skręci i powie "żałuję". Zobaczycie! A ja i tak daje rade.. bez niego czy z nim.. jedno i to samo.

"Bądź sobą ale jednocześnie kimś.." ♥
  • awatar yuki999910: dasz rade! <3 dopiero zaczynam prowadzenie bloga i potrzebuje wsparcia czy moge liczyc na Twoją pomoc? :*
  • awatar NigdyZaChuda: musimy dac rade ! mierzysz tyle co ja, i ja tez chce schudnac .... moze zaczniemy baletnice ?
  • awatar Gość: Powodzenia z dietą i celami, jakie sobie wyznaczyłaś :) 3 wfy są ok, ja np. mam zwolnienie z wfu więc muszę coś ćwiczyć w domu. A pierwszy raz się odchudzasz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Czas na zmiany. Obecne *75 kg*, to zdecydowanie za dużo! mierze 1,72. Zaczynam się odchudzać! Będę pisać pod koniec dnia co zjadłam i jak mi minął dzień.

#jedzenie

jajecznica z dwóch jajek+zwykly chleb posmarowany
margaryną (360kcal)
trzy duże jabłka (280)
szklanka napoju (eh) (70)
dwie porcje spaghetti (eh)(500)

ok. *1300 (1210)kcal*.

jak na pierwszy dzień - nie jest źle. Będę starała się jeść dziennie tak koło *1000 kcal*, nie przekraczać.

Cel!
I. 19 paź. *73kg*.
II. 31 paź. *69kg*.
III. 11 lis. *66kg*.
IV. 24 lis. *63kg*.
V. 30 lis. *60kg*.
VI. 8 gru. *59kg*.
VII. 22 gru. *56kg*.

do 2 stycznia - urodzin - chcę być chudziutka!<3
dzień był oki, do wytrzymania. jest dobrze ogolnie.
tylko ze tesknie za pewnym osobnikiem.. ale on ma to gdzieś. a ja udaje obojętną. to jest najgorsza sytuacja w jakiej się znalazłam, eh..


z dnia na dzień bądź lepsza wersją siebie
  • awatar Miikaa: Dasz radę ! trzymam kciuki :*
  • awatar viduité: Bardzo dobrze, że bierzesz się za siebie :D Wytrwałości życzę ;)
  • awatar Last minute.♥: @wszystko albo nic: zgadzam się i ja rowniez zaczynam ;* + Wpadnij zostawić jakiś ślad pod tym wpisem :* ttp://last.minute.pinger.pl/m/20137547 ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›